duże rzeczy zawsze mają małe początki

1.11.15




Najtrudniej jest zacząć. Każdy z nas niejednokrotnie poległ w przedbiegach jakiegoś postanowienia, planu, zadania, realizacji. Bo zabrakło odwagi, motywacji, wiary, siły, pieniędzy, bo ktoś nas oszukał i wielu innych ważnych rzeczy. Mnie również zabrakło tego wszystkiego i to nie raz. Determinacja, siła, optymizm i nieustająca wiara w cel i wizualizacja tego celu powtarzana jak mantra w mojej głownie zaprowadziła mnie właśnie tu. Na koniec pierwszego początku, bo przede mną tych początków niestety (stety) jeszcze bardzo wiele.

Tak więc za siedmioma górami, za siedmioma lasami..

Jak już wspominałam Wam wcześniej, nazwa 'moie' ma dla mnie znaczenie symboliczne. Nauczona dotkliwie iż prawdziwym jest powiedzenie o jaskółkach, które mówiły o niedobrych spółkach, podeszłam do stworzenia własnej marki już po raz trzeci. A że mówią też, że do trzech razy sztuka, to za trzecim razem ta sztuka musiała się udać no matter what.

Dlatego więc kiedy już wymyśliłam, że stworzę własną markę biżuterii zupełnie sama i zupełnie lepiej niż Ci których chciałam prześcignąć - nie miałam absolutnie pojęcia jak zacząć. Co więcej nie chciałam nawet szukać, jak zrobili to inni więksi ode mnie, bo wierzę, że nie da się zajść daleko idąc po cudzych śladach.  Wspominałam Wam już o tym, że jestem architektem, na Politechnice uczyli mnie poza robieniem budynków, rysunku, malarstwa, rzeźby, fotografii, kompozycji plastycznej i podczas studiów zrobiłam dziesiątki makiet i innych plastycznych form moich własnych wyobrażeń i projektów. Z resztą wspominałam Wam też, że rysowanie, szycie, haftowanie i inne dłubanie nie było mi obce od dziecka. Dlatego narażając się na śmieszność wymyśliłam, że zrobię to z dostępnych mi mocy i środków, w taki sposób jaki podpowiadała mi tylko moja intuicja.




Na początku był szkic (ten w głowie) potem ten na kartce. Każdy pomysł rysowałam na maleńkiej kartce i przyklejałam do ściany. Rysowałam dokąd szkiców było tyle, że bez skakania po taborecie i ściskania karteczek, nie byłam w stanie znaleźć wolnej przestrzeni. Każdy narysowany pomysł testowałam. W różny sposób. Najwięcej pomysłowości kosztowała mnie biżuteria na uszy (wszystkie nausznice). Musiałam znaleźć sposób na ucho uniwersalne. Zaczęłam od odbicia własnego profilu na ksero. Później były mini makiety z papieru i folii aluminiowej. Następnie stworzyłam próbne modele i ich przekroje z wyciętej laserowo tektury. Każdy przekrój przymierzałam na różnych uszach i próbowałam nosić. Sprawdzałam czy jest wygodny, czy utrzymuje się na uchu. Wszystkie uwagi zebrałam w ostateczne modele 3d, które drukowałam na drukarce (3d) i również nosiłam i przymierzałam w nieskończoność. Moim ulubionym testerem był dostępny najbliżej pod ręką mój ukochany mężczyzna, bardzo niepocieszony z faktu, że każe mu nosić tekturową biżuterię po domu ale że bardzo mi kibicował to robił to bez marudzenia (serdecznie Cię tu pozdrawiam, Kochanie). W kolejnym etapie dobierałam nowe grubości, modyfikowałam kształt, tak by było jakkolwiek możliwym późniejsze wyprodukowanie moich projektów. Podobną drogą sprawdzałam również pierścionki i bransoletki. Naszyjniki też, chociaż ich konstrukcję dobierałam bardziej jak krawcowa. Kiedy miałam już wyniki moich „badań” przeszłam do selekcji. Czułam się wtedy troszkę jak juror w super talent show stojąc przed tą moją wielką ścianą zaklejoną rysuneczkami z notatkami i wynikami moich testów. Odklejałam, przeklejałam łączyłam w grupy, wybierałam moje „gwiazdy”. W końcu udało się wybrać finałową grupę – powstały spójne kolekcje biżuterii. Sprawdzone, gotowe projekty. Wszystkie narysowałam jeszcze raz, tak żeby te wszystkie nieudane początki zachować już tylko dla siebie. W późniejszym etapie kolekcje były poddane kolejnej selekcji, gdyż wyprodukowanie ich wszystkich pozbawiłoby nadziei na przetrwanie mojego budżetu. Ale w końcu, stało się! Powstały trzy kolekcje a ja byłam bardzo dumna! To był mój pierwszy skończony początek, pierwszy z milionów kolejnych.. 

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Like us on Facebook

Instagram